Get Adobe Flash player

Jedną z rodzin mieszkających na ulicy Białostockiej była rodzina Bychowskich, a mianowicie Bychowskiego Jana. Ciekawostka z życia tej rodziny. Bychowski Józef, ojciec Jana kupił synowi używaną harmonię pedałową, za która zapłacił równowartość zdrowej krowy. Jan rozpoczął naukę gry ucząc się nut, a ponieważ był muzycznie uzdolniony, szybko opanował granie i mając dziesięć lat już grał na weselach. Razem z Wilhelmem Barszczewskim przez swoje życie grał na wielu weselach i zabawach na całej Białostocczyźnie. Obecnie harmonia ma około 120 lat i jeszcze na niej gra Kruszewski Henryk syn Adamka, który kupił ją od syna Jana i gra na niej już 17 lat.


Nie można zapomnieć o dużym skwerze zieleni, który był po lewej stronie ulicy Białostockiej, naprzeciwko ulicy Jurowieckiej, w stronę rzeki, obsadzony mirabelkami i morwami. Były tam alejki, ławeczki, klomby z kwiatami, taki mini park. Był on atrakcją dla całego Wasilkowa, bo tędy wiodła trasa niedzielnych spacerów. W niedzielne popołudnie wasilkowianie całymi rodzinami szli na most, młodzież oddzielnie swoimi grupkami.

 

Młodzież na moście, 1947r; zdj. ze zbioru Jana Kruszewskiego
Skwer zieleni, który opisuję wszyscy nazywali zdrobniale „skwerkiem”. Tam właśnie znajdował się kiosk spożywczy nazywany „zieloną budką”, a sprzedawała w nim pani Bronisława Czajkowska. Najbardziej chodliwym towarem było wino „patykiem pisane”, piwo beczkowe, lemoniada i papierosy. Za względu na ilość osób przychodzących, można było śmiało nazwać go „barem pod chmurką”, gdzie mocno zmęczony człowiek - klient po większej ilości wypitego wina czy piwa - mógł sobie odpocząć, śpiąc na ławeczce lub pod ławką na trawce, a wysoki żywopłot chronił ich przed spojrzeniami ciekawskich i wścibskich.

Dalej za zieloną budką stał ogrodzony i obsadzony drzewami wysoki krzyż z Panem Jezusem. Obok krzyża obecnie stoi dom państwa Puciłowskich. Skwerek został zlikwidowany, drzewa ikrzewy wycięto, a na tym miejscu przygotowywano plac pod budowę bloków mieszkalnych.

Przy ulicy Białostockiej, nad rzeką, w 1919 roku zbudowano dużą fabrykę włókienniczą, która w czasie I wojny światowej została spalona (obecnie w tym miejscu jest skwer, rodzaj plaży z pomostem). Pracowała tam moja babcia. Mury spalonej fabryki stały i straszyły do II wojny światowej. To pogorzelisko nazwano kamionką, stąd ludzie brali cegły i kamienie. W czasie okupacji niemieckiej rozebrali je żydowscy robotnicy.

Podmoście było również atrakcją dla mieszkańców Białegostoku, ponieważ była tu czysta, kryształowa, niczym niezmącona woda w rzece, na dnie żółty piaseczek. Żyły tam ryby najróżniejszego gatunku. Nad rzeką łąki zielone, na których grano w piłkę, urządzano pikniki, a najważniejsze było plażowanie.

Na rzece zbudowany był duży młyn, napędzany turbiną wodną. Właścicielem był pan Szuchnicki. Do młyna przyjeżdżali rolnicy z okolicznych wsi, aby zemleć swoje zboże na mąkę. Zdarzało się, że na przemiał trzeba było czekać w kolejce, co trwało nieraz dobę lub dłużej. Dla czekających zbudowano specjalne pomieszczenie, gdzie mogły odpocząć konie, a ludzie przespać na wozach. Rządy komunistyczne wywłaszczyły właściciela, a młyn upaństwowiono. Po kilku latach młyn spalił się, a przyczyny pożaru nie poznano.

Na rzecze był również tartak. Właścicielem był Żyd pan Zadworzański. W 1940 roku właściciela wraz z rodziną Sowieci wywieźli na Syberię, a tartak upaństwowiono. Drewno do przerobu transportowano spławem, a zimą transportem konnym. W 1944 tartak został spalony.

Załoga tartaku Zadworzańskiego – 1916
zdj. ze zbioru p. Anny Wojtulewicz
Tu, gdzie jest przystanek autobusowy linii 100 za mostem, jadąc do Białegostoku, był drugi most. Przepływała pod nim odnoga naszej rzeki. Nazywała się Krajnica i niedaleko na łąkach łączyła się znów z Supraślą. Była czysta i płytka. Tędy przechodziły krowy na pastwiska pijąc wodę. Rolnicy jadący na targ do Białegostoku również zatrzymywali się, aby napoić konie, furmani pomoczyć zmęczone nogi, i koła wozów, żeby zeschnięte po drodze się nie rozpadły. Odnoga rzeki została zlikwidowana, a w tym miejscu wybudowane są baseny pływackie z trampoliną.

Jan Kruszewski
GW 94/06-07 i 95/07

 

canlı sohbet hattı canlı sohbet hattı Canlı Sohbet Hattı seks hikayeler canlı sohbet hattı canlı sohbet hattı canlı sohbet hattı canlı sohbet hattı canlı sohbet hattı canlı sohbet hattı canlı sohbet hattı canlı sohbet hattı Canlı Sohbet Hattı erotik hikaye seks hikaye Canlı Sohbet Hattı ensest hikaye porno izle sikiş izle porno sikiş izle msn show skype show dekor sıva elyaf sıva dekor sıva elyaf sıva elyaf sıva elyaf sıva